Eco-driving – na czym polega?

3480496392_80ff4f0aa3_bPrzeprowadzki, to skomplikowana i bolesna sprawa. Zwłaszcza, jeśli „przeprowadzamy się” ze starych przyzwyczajeń, do tych zupełnie nowych. Nie inaczej jest, w przypadku tak zwanego eco-drivingu. Przeciętny kierowca, stosujący się do zasad oszczędnej i ekologicznej jazdy, oszczędza około 8 procent paliwa. Czy to dużo? Być może w rozliczeniu miesięcznym nie. Jeśli jednak miesięcznie, wydajemy 300 złotych a rocznie 3600, to wspomniane 8 procent, to naprawdę dużo.
Zanim więc zaczniemy liczyć oszczędności, spróbujmy najpierw dowiedzieć się, na czym owa jazda polega i jak ją wdrożyć do naszego życia.

1. Jazda na wysokim biegu.

Czy wiecie, że większość samochodów pozwala na wprowadzenie piątego biegu już przy prędkości 50-60 km/h? Zaskakujące? Sprawdźcie, czy Wasz samochód również to potrafi. A jeśli na dodatek macie komputer pokładowy, przeliczający zużycie plaiwa, to różnicę zauważycie od razu…

2. Maksymalne odchudzenie samochodu.

Każdy kilogram przewożonej masy, to dodatkowe mililitry spalonego paliwa. Efekt? Wszystkie niepotrzebne elementy, przewożone wewnątrz auta, mogą skutecznie podwyższyć spalanie. A przecież nie o to chodzi, prawda? Po co transportować niepotrzebne rzeczy, skoro można je zostawić w domu?

3. Hamowanie silnikiem.

Jak hamować silnikiem? Najlepiej… puścić wszystkie pedały i prowadzić samochód „na biegu”. Oczywiście im niższy bieg, tym samochód będzie skutecznie zwalniał. Jeśli macie komputer pokładowy, pewnie zauważycie, że często wartość spalanego paliwa to jedynie 0,0 Litra!

4. Przewidywanie.

Jeśli chcemy prowadzić samochód ekologicznie, musimy wszystko przewidywać. Wolniejsza jazda, mniej gwałtownych ruchów… to wszystko sprzyja oszczędności paliwa. No chyba, że motoryzacja wprowadzi zupełnie inny sposób, na zasilanie samochodu energią.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *